Główna » Publicystyka » Obecnie czytasz:

iPad. Zapamiętajcie tę nazwę

27 stycznia 2010 Publicystyka 17 komentarzy Jan Giemza

W grud­niu zastanawialiśmy się, czy nowe urządzenie Apple’a ma szansę wprowadzić na rynku książek taką samą rewolucję jak Mac w kom­puterach, iPod w muzyce i iPhone w telefonii komór­kowej. Odpowiedź brzmi: nie. Ale…

ipad_hero_20100127

…ale o tym za chwilę. Tablet Apple’a nazwano śred­nio oryginal­nie iPadem, a pierw­sze wrażenie to po prostu „taki duży iPhone”. 10-calowy ekran dotykowy, bez­przewodowy inter­net, poczta, zdjęcia, muzyka, wideo, GPS, ter­minarz i ponad 10o tysięcy aplikacji na start. Robi wrażenie?

Nie­stety, nie na wszyst­kich. Inter­nauci raczej chłodno ocenili nowy projekt Steve’a Jobsa. Narzeka się na brak aparatu fotograficz­nego (serio, wyobrażacie sobie robienie zdjęć czymś takim?) i zaawan­sowanych aplikacji, np. programistycz­nych. Błąd. Trzeba zro­zumieć pod­stawową rolę tego urządzenia: ma być czymś WIĘCEJ niż telefon, ale czymś MNIEJ niż kom­puter. Ma wykonywać pod­stawowe codzienne czyn­no­ści takie jak: sur­fowanie po inter­necie, odbieranie poczty, pisanie tek­stów, oglądanie fil­mów w przy­stępny, bez­problemowy spo­sób. Sami wiecie, że kom­putery przy całym swym tech­nologicz­nym zaawan­sowaniu potrafią być nie­zwykle irytujące i trudne w obsłudze. Zwłasz­cza dla ludzi w śred­nim wieku, dla których zabawa z kodekami i pluginami nie­wiele różni się od czar­nej magii. Zresztą nawet młodzi chcą, żeby ich sprzęt po prostu działał, a nie zarzucał użyt­kow­nika ostrzeżeniami o wykrytych wirusach, ciągłymi aktualizacjami i okazjonal­nymi zwisami systemu.

dimensions_20100127

Raz jesz­cze: iPad nie ma na celu zastąpić PC! Stanowi za to świetny dodatek do niego, przy­datny w wielu sytuacjach. Przy grubo­ści 1,5 cm i wadze 0,5 kg możemy bez bólu nosić go ze sobą przez cały dzień. Dla mnie -  jako polonisty, nie programisty - jest wymarzonym urządzeniem na studia: do robienia notatek, oglądania fil­mów i oczywi­ście do inter­netu. Mam pod ręką w pełni funk­cjonalny pakiet biurowy: edytor tek­stu, arkusz kal­kulacyjny i „pałer­pojnta”. I to wystar­czy. Za cenę ok. 1500 zł (499 dolarów) nie mogę mieć prze­cież wszystkiego.

500x_appletablethands70_01

Dlaczego tak bronię iPada? Chociaż ma mnóstwo nie­do­róbek i wad (brak wielozadaniowo­ści, brak wej­ścia USB na klawiaturę lub myszkę, brak Flasha), „czuję” ideę, która przy­świecała jego twór­com. To nie tylko powięk­szona komórka. Góra za dwa lata, gdy całość zostanie należycie dopracowana, ludzie docenią fakt, że będą mogli z dala od domu obej­rzeć film w HD, kupić nową książkę i stworzyć mul­timedialną prezen­tację rów­nie szybko i prosto jak spraw­dza się SMS-y w telefonie. Co więcej, po zapowiedzi iPoda i iPhone’a też wszyscy narzekali. I co? I kariery na rynku analitycz­nym by nie zrobili…

OK, a jak to wszystko ma się do książek? iPad posiada specjalną aplikację – iBooks, będącą niczym innym jak cyfrową księgar­nią i domową biblioteczką w jed­nym. Zobacz­cie sami jak się to prezentuje…

iPad-gallery-books1

Książki można kupić w kilka sekund, a ich ceny będą się mie­ścić w granicy: kilka-kilkanaście dolarów. Można czytać je póź­niej na dużym, wyraź­nym ekranie iPada. I to w zasadzie wszystko.

Nie­stety, główny problem tkwi właśnie w wyświetlaczu. Tablet Apple’a nie korzysta z tech­nologii e-papieru, więc dłuż­sza lek­tura będzie praw­dopodob­nie męczyć oczy znacz­nie bar­dziej niż przy zadrukowanej kartce papieru. Dla osób nastawionych wyłącz­nie na książki, znacz­nie lep­szą opcją pozostaje Amazon Kin­dle DX (489 dolarów) lub inny, kon­kuren­cyjny e-czytnik. No i gwóźdź do trumny: iBooks będzie na razie dostępny tylko w Stanach. Żegnaj czytel­nicza rewolucjo.

hero_20100127

Premiera iPada ma szansę zamieszać jed­nak na pokrew­nym rynku, który w ostat­nich latach rów­nież prze­żywa kryzys. Gazetom i czasopismom 10-calowy, dotykowy wyświetlacz daje nie­samowite moż­liwo­ści. Wyobraź­cie sobie interak­tywny magazyn z wbudowanymi dźwiękami i fil­mami, profesjonal­nie złożony i stale aktualizowany. Przy cenach dużo niż­szych niż za papierowe wydanie (w końcu odpadają koszty druku, magazynowania i zwroty), prasa ma szansę odbić się od dna. iPad wydaje się wręcz stworzony dla gazet.

Pierw­sze wrażenia? Tak naprawdę musimy poczekać aż będziemy mogli „organolep­tycz­nie” prze­konać się o jako­ści tabletu, co powinno nastąpić tuż po zaplanowanej na marzec premierze. Jesteśmy nastawieni do projektu dość pozytyw­nie, chociaż wiele zależy od dostęp­no­ści usług (iBooks!) na terenie naszego kraju i tego, jak Apple zamierza „wychować” swoje naj­młod­sze dziecko.

Więcej infor­macji na oficjal­nej stronie Apple. Wideo znaj­dziecie na stronie Gizmodo.

Wrzuć linka u siebie:
  • Wykop
  • Facebook
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Digg
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Netvibes
  • Forumowisko
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • MySpace
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Skomentuj ten tekst







Aktualnie mamy are "17 komentarzy" do tego tekstu:

  1. Agnieszka KochańskaNo Gravatar pisze:

    Zobaczymy, jak to będzie z tą wielozadaniowo­ścią… Trudno uwierzyć w jej brak. I czemu za 3G dopłaca się 130$?

    Ale ogól­nie wrażenia pozytywne. Wbrew fali narzekania w necie. :)

  2. MikeNo Gravatar pisze:

    Dopłaca się 130$ bo oprócz 3G jest tam też GPS. Wszystko wyjaśnione na stronie Apple w specyfikacji.

  3. RysioNo Gravatar pisze:

    No sorry, ale jakieś 400 zł za 3GGPS? I to chyba A-GPS z tego, co wiem… Zdecydowanie pojechali po bandzie

    A sprzęcior fajny, choć podobał mi się komen­tarz gdzieś, że w sumie to iPhone’a powinni reklamować jako ulep­szonego, zminiaturyzowanego iPada (bo ma kamere), a nie iPada jako lep­szego iPhone’a (bo mozna zmienic tapete na springboardzie…) ;)

  4. BP pisze:

    Wyobraź­cie sobie inter­ak­ty­wny mag­a­zyn z wbu­dowanymi dźwiękami i fil­mami, pro­fesjon­al­nie złożony i stale aktualizowany.”

    To się nazywa strona internetowa.

  5. KillaTequilaNo Gravatar pisze:

    BP porów­naj zdaw­kowe infor­macje na onecie lub gazeta​.pl do peł­nego, często wielostron­nicowego artukułu w gazecie. Jest różnica.

  6. mekanikNo Gravatar pisze:

    To raczej duzy iPod Touch niz iPhone jako ze sie z niego nie dzwoni. Mysle ze chodzilo glow­nie o aparat z przodu — nie do robienia zdjec ale telekon­feren­cji, Skype itd. Robienie notatek… no nie wiem, wydaje mi sie ze wir­tualna klawiatura nadaje sie do napisania 2-zdaniowego maila… i to tyle. Ponie­waz jest oparty na iPhone/Touch OS to ogladanie fil­mow wiaze sie z dosc czasochlon­nym kon­wer­towaniem DVD lub divx’ow do for­matu roz­poznawanego przez iTunes, czyli .mov lub .mpeg4. Jak ktos zauwazyl ten „GPS” bedzie polegal na lokalizacji po antenach sieci, jak w iPhonie 1G. W PL nie dziala. W krajach z gesta siecia, np. Skan­dynawia, jest ok ale nie rowna sie z „praw­dziwym” GPSem. Kin­dle byloby roz­wiazaniem duzo lep­szym (przy­naj­mniej do czytania ksiazek) ale ktos tam w Amazonie nie mysli i np. pdf’ow nie da sie powiek­szac. Niech sie trafi jakis wykres z mala czcionka i juz po czytaniu. Czekam az ktos zbierze liste porazek, wyciagnie wnioski i zrobi cos naprawde uzytecznego.

  7. BP pisze:

    Istot­nie, to akurat jest róż­nica, ale dotyczy w zasadzie tek­stu a nie obrazów/dźwięków/filmów. Zobaczymy.
    Poza tym A-GPS to z tego co mi wiadomo zwykły GPS mogący używać danych z sieci komór­kowej, ale działający też bez nich.

  8. ddNo Gravatar pisze:

    A-GPS to GPS z moż­liwo­ścią szyb­szego określenia położenia dzięki sieci komór­kowej właśnie.

  9. ddNo Gravatar pisze:

    A pozatym mino że będzie moż­liwy dostęp do dysku iPada to brakuje jed­nego slotu SD/USB.

  10. PiotrekNo Gravatar pisze:

    AGPS to nor­malny GPS, tylko wspomagany przez sieć komór­kową, tak, aby na początku szyb­ciej ustalić pozycję. Wbrew pozorom, działa w Pol­sce (tutaj wcale nie jest tak, że nic nie działa).

  11. slkNo Gravatar pisze:

    Nie­stety, z robieniem notatek będzie drobny problem. Korzystałem z róż­nych klawiatur na ekranach dotykowych czy z klawiatury „wir­tual­nej” — na razie raczej nie będą one w stanie zastąpić klawiatury tradycyj­nej. Krót­kie notatki, kilka słów, zdań — owszem. Nic dłuż­szego. Przyjem­ność oglądania efek­tow­nych stron inter­netowych zepsuje Wam brak flasha (chyba, że nie zro­zumiałem zupeł­nie infor­macji ze strony Apple). Książki pol­skie na razie nie będą dostępne — nawet e-booki z róż­nymi DRMami ciężko na starych dobrych Macach czytać, bo pol­skie czcionki sypią się na potęgę. iPad to piękna zabawka. Kusi, bo zaprojek­towany jest pięk­nie, a w warun­kach amerykań­skich jego funk­cjonal­ność może być cał­kiem spora. Ale dla Polaków nie­stety jesz­cze długo pozostanie on tylko zabawką :)

  12. 4D3KNo Gravatar pisze:

    z tym GPS to nie jest takie pewne:
    jak rozumieć infor­mację o GPS w specyfikacji tech­nicz­nej: jest napisane AGPS i w nawiasie podano że tyczy to modelu z 3G czy:
    a) moduł GPS jest w obu iPadach, a w tym z 3G jest AGPS, czyli wspomagany drogą GSM
    b) modułu GPS nie ma w żadnym, a lokalizacja w modelu z 3G odbywa się przy uzyciu GSM

  13. makojadNo Gravatar pisze:

    Autorze, zechciej roz­róż­niać między brakiem a wadą. A ponie­waż nie czynisz takiego roz­róż­nienia, nagmin­nie określając brak jako wadę, nie­zbyt odbiega Twoje rozumowanie od powszech­nych i obiegowych sądów, opar­tych na negatyw­nym: „bo nie ma tego, tamtego”.

    No, a jeśli prze­widujesz w naszym kraju „czytel­niczą rewolucję” opartą o iPad, rów­nie dobrze możesz dołączyć do grona piew­ców pol­skiego dobrobytu, którego nie ma.
    Popatrz jak w Pol­sce roz­wija się choćby rynek prak­tycz­nego zastosowania iPhone’a — w zasadzie nie roz­wija się. A wszel­kie narzędzia są prze­cież dostępne.

    Znamienne jak wielu ludzi (i to czasem roz­gar­niętych) w Pol­sce sądzi, że wystar­czy, by coś było dostępne, a automatycz­nie „zrewolucjonizuje” (popularne słowo) rynek. Jest to jeden z pod­stawowych błędów w myśleniu. W naszym kraju błąd dodat­kowo polega na założeniu, że Polacy mają zachod­nią men­tal­ność i takież same jak np. w Zachod­niej Europie czy za oceanem szanse roz­wojowe. Otóż nie mają. Main­streamowa men­tal­ność neo­komunistyczna + brak promocji zdrowej przed­siębior­czo­ści nie przynoszą dobrych owoców. Zacząć należy od zmiany tych czyn­ników. A wtedy iPady zaczną się nie tylko podobać, ale Polacy zaczną ich używać. I to zgod­nie z przeznaczeniem.

    Pozdrowienia.

  14. Jan GiemzaNo Gravatar pisze:

    Makojadzie,

    Teza artykułu brzmi prze­cież, że iPad _nie_ zrewolucjonizuje czytel­niczego rynku w Pol­sce. Zgadzam się, że przy typowej men­tal­no­ści, w której naj­waż­niej­szym czyn­nikiem pod­czas zakupów jest niska cena i „przyjazność” (rozumiana jako przy­zwyczajenie do Win­dowsa), jesz­cze dłuuugo będzie to zabawka w naszym kraju dla nie­licz­nych. I, nie­stety, obawiam się, że jego popular­ność będzie w dużym stop­niu zależeć od tego czy łatwo da się wgrywać pirac­kie aplikacje, filmy z rapida i ebooki z torrentów…

    Patrzę ze swojej per­spek­tywy – nie mam problemów z czytaniem angiel­skich książek i czasopism, więc tablet Apple’a będzie dla mnie dobrą alter­natywą wobec papierowej prenumeraty Edge czy Wired. I oczywi­ście, że iPad sam w sobie nie zrewolucjonizuje rynku – podej­rzewam, że raczej będzie to stop­niowa ewolucja roz­łożona na 5–10 lat, w którą będzie musiało zaan­gażować się wiele podmiotów.

    Co do roz­róż­nienia brak-wada: rzeczywi­ście, nie­które „braki” nie muszą być od razu trak­towane jako „wady”. Jak już napisałem w tek­ście – uważam, że więk­szość narzekań wynika z nie­zrozumienia idei urządzenia.

  15. manoloNo Gravatar pisze:

    Polonisto! Jest róż­nica miedzy wagą 0,5 kg a masą 700 gram. Waga to narzędzie do mierzenia masy.

  16. Jan GiemzaNo Gravatar pisze:

    waga
    1. «przy­rząd do pomiaru ciężaru ciał; też: ważenie takim przy­rządem»
    2. «ciężar czegoś, mierzony takim przy­rządem»
    za PWN.

    Także nie widzę tu błędu.

  17. MarekNo Gravatar pisze:

    ja jed­nak spo­dziewałem się więcej niż czytacza e-booków plus kilka gadżetów. więcej na ten temat na http://www.blog.tp.pl/technologiczny/entry/z_du%C5%BCej_chmury_ma%C5%82y_deszcz

    chyba jed­nak poczekam na iPad 2.0 :)

Przeszukaj stronę

Newsletter


Nasz NEWSLETTER, czyli wymarzone rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą być na bieżąco z najlepszymi książkami, a nie skarżą się przy tym na nadmiar wol­nego czasu. Raz w tygodniu na Twojego e-maila prześlemy informacje o nowo­ściach, recenzjach i konkursach. Żadnego spamu.